Ślub pełen uśmiechu i emocji

Konin – za każdym razem, gdy znajdujemy się w tym mieście podczas naszej pracy, spotykamy się z miłymi i serdecznymi ludźmi. Tak też zapamiętaliśmy ślub Natalii i Bartosza. Spotkaliśmy się na przygotowaniach w mieszkaniu na jednym z konińskich osiedli. Przywitali nas szczęśliwi młodzi, ich najbliżsi i dwa urocze, małe pieski. Od razu wyczuliśmy sprzyjającą aurę.

Podczas gdy para młoda przygotowywała się do ślubu, mogliśmy się lepiej poznać, atmosfera stawała się coraz bardziej przyjazna, a para młoda na dalszy plan odłożyła stresy związane z tym ważnym dniem. Oczywiście cały czas pomagały w tym także pieski.

Cieszcie się sobą!

A wiecie co było najważniejsze w tym wszystkim? To o czym zawsze Wam przypominamy na spotkaniach przed ślubem – musicie cieszyć się sobą! To Wy jesteście w tym dniu najważniejsi i Wasze uczucie. To jak będzie przebiegał ślub, a potem wesele zależy w dużej mierze od Was. Gdy Wy czujecie się fantastycznie to wszystko zaczyna idealnie się układać. Czemu miało by być inaczej? Przecież obok Was jest osoba, którą kochacie, oraz wszyscy najbliżsi Wam ludzie. I tak też było na ślubie Natalii i Bartosza. Uśmiech nie znikał z ich twarzy, nawet podczas przysięgi. Ksiądz powiedział piękne kazanie o miłości, dodał Młodym otuchy i już od samego początku wprowadził przyjazną atmosferę.

A co się działo dalej?

Oczywiście romantyczny pierwszy taniec i mega zabawa do białego rana. Goście ten ślub na pewno zapamiętają na długo.

A gdy minęło trochę czasu od ślubu… razem z Natalią i Bartoszem pojechaliśmy do Lubiąża, do opactwa pocysterskiego, aby tam uwiecznić ich wspaniałe uczucie na fotografiach i filmie. Znów okazało się, że dobra aura im sprzyja. W tym dniu, właśnie wtedy, gdy byliśmy na terenie starego kościoła, idealnie zaświeciło słońce. Sami zobaczcie jakie cudowne kadry „złapaliśmy”.