Plener w szklarni dobrym pomysłem na sesję poślubną

Początkowo pomysł na plener w szklarni okazał się dla nas niemałym wyzwaniem. Istnieje wokół nas sporo szklarni, niestety dla nas większość z nich jest w czynnym użytkowaniu. Zacznijmy jednak ten dzień od początku.

Pomysł na ślub i jego realizacja.

Niekiedy patentem na udany ślub jest po prostu starannie przygotowany plan. Asia z Mateuszem sumiennie zaplanowali to wydarzenie począwszy od doboru kreacji – na sesji plenerowej kończąc. Naszą pracę w tym dniu rozpoczęliśmy klasycznie, mianowicie od przygotowań Mateusza w jego rodzinnym domu. Spokój i opanowanie, jakie tam zastaliśmy utwierdziło nas w przekonaniu, że wszystko jest tu dopracowane w najmniejszym szczególe. Każdy znał swoją rolę, wiedział co robić, dzięki czemu już wkrótce mogliśmy wyruszyć na przygotowania Asi. Pogoda tego dnia nie rozpieszczała. Ciemne chmury i deszcz nie były naszymi sprzymierzeńcami. W domu rodzinnym Asi wszystko jakby czekało na nasz przyjazd. Wyeksponowana biżuteria, suknia na wieszaku, domownicy w „pełnej gotowości” – wszystko to spowodowało, że do kościoła wyruszyliśmy o czasie i co najważniejsze o czasie dotarliśmy.

Ceremonia ślubna punktem przełomowym?

Ceremonia ślubna, a konkretnie przysięga małżeńska potwierdziła swoją wartość w tym dniu. Pogoda, która o początku próbowała pokrzyżować plany Asi i Mateusza w końcu odpuściła. Gdy tylko nowożeńcy stanęli na stopniach ołtarza po deszczu już prawie nie było śladu. Dobra passa utrzymała się do samego końca.

A co z tym plenerem w szklarni?

Pomysł na sesję poślubną wywodził się od Pary Młodej, dlatego nie mogliśmy ich zawieść. W rezultacie okazało się że idealne miejsce znajdowało się bliżej niż mogliśmy przypuszczać. Z zewnątrz nie zachęcało, ale mimo to postanowiliśmy zajrzeć do środka. Po chwili już wiedzieliśmy, że to właśnie tu wkrótce wrócimy z Asią i Mateuszem, mieliśmy nadzieję, że im również to miejsce przypadnie do gustu. Plener zaplanowaliśmy na godzinę 12:00, zupełnie nieszablonowo, naszym celem były ostre promienie słoneczne pionowo przenikające przez przybrudzone szyby szklarni. Podsumowując, efekt okazał się zdumiewający.

Podziękowania dla Biały Dworek w Żurawcu oraz Voice +.

A co sądzisz o organizacji wesela w starej stodole w Ceglarnii